Folia do pokrywania kiszonki

W wakacje postanowiliśmy z kolega wybrać się na spontaniczną wycieczkę po kraju, jeździć autostopem, mieszkać pod namiotem lub u życzliwych ludzi, poznawać nasz kraj od innej strony. Głównie mieliśmy zamiar zwiedzać polskie wsie, gdyż będąc z miasta mieliśmy wielki braki w wiedzy.

Kiszonka z kukurydzy i folia do niej

folia do kiszonkiJak już wspomniałem i jak można się domyślić, nie zamierzaliśmy wydawać pieniędzy na luksusy, tylko na rzeczy najpotrzebniejsze i od czasu do czasu na zabawę. Podróż rozpoczęła się łatwo i przyjemnie i co się okazało, już w pierwszej wsi gdzie trafiliśmy, jakiś gospodarz przyjął nas do pracy, bo akurat odbywało się przygotowywanie kiszonki. Kukurydzę cięto, a konkretniej mówiąc siekano, za pomocą specjalnego kombajnu. Wielka maszyna o jeszcze większej mocy, zależnie od budowy jest w stanie siekać różną liczbę rzędów na raz, nasz ciął cztery rzędy. Wspomniana wyżej kukurydza, w rozdrobnionym stanie, zostaje przewieziona do miejsca docelowego gdzie jest zrzucana na wielką pryzmę do przykrycia to której służy folia do kiszonki. Sama folia używana jest dopiero następnego dnia, dlatego że kukurydza musi odparować. Po przykryciu folią, pryzma musi zostać przykryta warstwą ziemi, najlepiej dość grubo. To było nasze zadanie, które wykonaliśmy bardzo skrupulatnie i włożyliśmy w to całe serce. Pracy było sporo gdyż kupa miała około sześćdziesięciu metrów długości i około dziesięciu szerokości. Folia okazała się wytrzymała i szczelna, nie było w niej żadnych dziur. 

Dzięki tej wyprawie poznałem ważną rolę jaką pełni folia kiszonkarska w całym procesie tworzenia kiszonki i jak istotny jest to element w żywieniu dzisiejszych zwierząt gospodarskich. Żadna ferma krów nie dałaby rady utrzymać się bez stosowania kiszonek różnego rodzaju, ale głównie z kukurydzy.