Kurs angielskiego remedium na bierną znajomość języka

Ostatnio zauważyłam dość częstą przypadłość ludzi. Znajomość teorii, brak praktyki, albo bardzo małe doświadczenie. Zastanawiałam się czemu tak się dzieje, że lubimy zdobywać wiedzę, ale trudno nam ją wykorzystać. Mówię „nam”, bo u siebie zauważyłam podobny problem.

Język angielski w praktyce, a nie teorii

kursy angielskiego w angliiMoją trudnością jest tzw. bierna znajomość języka. Czyli, w skrócie, przez wszystkie lata nauki, poznałam prawie całą teorię, rozumiem co się do mnie mówi po angielsku, ale mam ogromny problem, by sama coś powiedzieć i normalnie się komunikować. Uczę się tu, w Polsce, reguł, które powodują tylko tyle, że gdy chcę coś powiedzieć to zastanawiam się tyle razy czy będzie to dobrze, że w końcu rezygnuję całkiem z mówienia. Tak było wielokrotnie, gdy byłam w Anglii. Jeszcze w Polsce, z Polakiem, po angielsku pogadam, ale już z obcokrajowcem, który może mnie ocenić jest trudniej. Dlatego przez ostatni czas szukałam metody, która zmusi mnie do mówienia po angielsku, do tego bym złamała opór i stres przed komunikacją. Usłyszałam o firmie, która ma swojej ofercie kursy angielskiego w anglii i pomyślałam, że to będzie to. Będąc na miejscu, mówiąc z innymi kursantami, wchodząc w ten klimat, powinno mi być zdecydowanie łatwiej. Do tego mogę od razu praktykować. Najpierw uczę się jak iść do restauracji i poprosić o jajecznicę z jaj przepiórczych, a potem od razu idę i to zamawiam. Wprowadzam swoją teorię w życie. Nie wracam z kursu angielskiego do polskiego domu, tylko do angielskiego klimatu: hotelu, ludzi, sklepów.

Odbyłam taki kurs i jakoś tak się złożyło, że na Wyspach już zostałam. Zachwycił mnie Londyn i uwierzyłam, że Polacy tam mieszkający mogą mi pomóc w razie problemów. Z tą asekuracją znalazłam pracę w angielskim pubie i jestem bardzo zadowolona.