Sesja narzeczeńska na Śląsku

Za rok o tej porze będziemy już małżeństwem. Oboje jesteśmy dość sentymentalni. Wielką wagę przywiązujemy do pamiątek rodzinnych. Dlatego już teraz planujemy wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Chcemy zapamiętać ten dzień na zawsze. Dlatego na rok przed ślubem zdecydowaliśmy się na udział w pewnym projekcie…

Udział w sesji narzeczeńskiej

Sesje narzeczeńskie ŚląskJestem miłośniczką zdjęć w każdej formie. Zdobią całe mieszkanie. Portrety i krajobrazy zajmują większość powierzchni użytkowej. Każdy etap mego życia jest w ten sposób udokumentowany. Nie da się ukryć, że zdjęcia to moja pasja. Dlatego podeszłam poważnie do tematu sesji fotograficznej. Uznałam, że taki dzień zdarza się tylko raz. Czemu tego nie powtórzyć? Moim zdaniem dobrym pomysłem są także sesje narzeczeńskie. Może teraz się tego nie docenia, ale po latach to będzie niezła pamiątka. Poszukałam zatem w internetowej przeglądarce kilka linków o treści: „Sesje narzeczeńskie Śląsk„. Po wstępnej weryfikacji zadzwoniłam do wybranego fotografa. Moim zdaniem najważniejsze jest jasne wyłuszczenie swoich oczekiwań. Powiedziałam, że zależy mi na tradycyjnej sesji narzeczeńskiej, bez szaleństw. Ucieszyłam się, ponieważ termin oczekiwania nie był zbyt odległy. Fotograf, którego znalazłam klikając w link o treści: Sesje narzeczeńskie Śląsk, posiada różne rekwizyty, jak koronkowa parasolka czy kolorowe balony – to zawsze dobrze wygląda w tle. Taka sesja trwa dwie godziny, więc bez problemu można taki czas wygospodarować. Mam nadzieję, że równie krótki okaże się czas oczekiwania na odbiór zdjęć. Jestem bardzo podekscytowana!

Kocham zdjęcia i się z tym nie kryję. Zawsze marzyłam, żeby te narzeczeńskie i ślubne fotografie były wyjątkowe. Mam nadzieję, że znalazłam ku temu odpowiednią osobę. W końcu to w ręce profesjonalisty powierzam wykonanie tego projektu. Muszę tylko ustalić temat przewodni, co nie powinno być trudne…