Warszawskie fotobudki: Które wypożyczalnie mają nielimitowane zdjęcia?

Gdy po kilkunastu latach od zakończenia szkoły podstawowej, udało nam się zgadać i ustalić, że robimy spotkanie klasowe, byłam bardzo podekscytowana. Co prawda z paroma osobami utrzymałam kontakt nadal, ale dużą część widziałam tylko na zdjęciach portali społecznościowych lub w ogóle.

Na imprezę szkolną tylko fotobudki bez limitów!

fotobudka bez limitu zdjęć warszawaPonieważ byłam najbardziej dyspozycyjna, razem jeszcze z Kryśką i Gośką, zostałyśmy wciągnięte do organizacji naszego spotkania. Nie chciałyśmy by była to po prostu zwykła impreza z piciem, bo takie to każdy z nas mógł mieć oddzielnie. Miało być inaczej, a to miała zapewnić nam fotobudka. Usłyszałam gdzieś o tym pomyśle, a potem już wiedziałam, że zostanie on wciągnięty na pewno na listę rzeczy koniecznych. Gdybyśmy powiedziały, żeby ludzie przyjechali, napijemy się i powspominamy – prawdopodobnie frekwencja nie była by satysfakcjonująca, ale na przyjęcie niespodziankę, z maskami, mundurkami i innymi przebierankami – już na pewno byłoby więcej chętnych. Jeśli ktoś by nie miał przebrania, foto budka miała pełnić jego rolę. Sprawdziłam w sieci hasło fotobudka bez limitu zdjęć warszawa i po rozłożeniu kosztów na wszystkich, wkład wydawał się naprawdę nieduży. Pieniądze nie stanowiły problemu. Kwestią było, by ludzie dotarli, by chcieli się bawić, by przypomnieli sobie siebie z dawnych lat. Oprócz fotobudki planowałam jeszcze inne atrakcje, a wszystkie w tajemnicy. Trochę się obawiam, że większość z nas tak wydoroślała, że może mieć „problem” z dotarciem, gdy się dowie co planuję. Moje obawy okazały się bezpodstawne.

Wszyscy bawili się świetnie, a było nas trzy czwarte pełnego składu. Byli tacy, którzy musieli wziąć coś na odwagę, by zrobić sobie zdjęcie, ale duża część nie zapomniała w ogóle, jak można się dobrze bawić. Pierwsza wypróbowałam budkę! Były „tańce przytulańce” i seans starych filmów. Zdjęcia z tamtych lat oglądam do dziś.